czwartek, 8 grudnia 2016

Wakacje

Ostatni dzień naszego pobytu na wakacjach nad morzem. Rano wstaliśmy, wyszykowaliśmy i poszliśmy jeszcze raz poopalać się na plaży i pokąpać w morzu. Wyjazd zaplanowany był dopiero późnym wieczorem. Pogada w ten ostatni dzień bardzo nam dopisywała, świeciło słońce i nie było wiatru. Po przyjściu z plaży, wzięliśmy prysznic i ostatni raz wyszliśmy na miasto coś zjeść. Poszliśmy na obiad do pobliskiej restauracji i zamówiliśmy świeżą rybę. Po skończonym posiłku poszliśmy jeszcze raz przejść się po mieście w celu dokupienia kilku pamiątek. Po powrocie do hotelu wszyscy zaczęliśmy pakowanie swoich rzeczy. Kupione pamiątki nie chciały się nam zmieścić do walizek, na szczęście byliśmy samochodem, więc nie musieliśmy się tym przejmować. Samochód był wypełniony po brzegi naszymi bagażami. Gdy wszystko już zapakowaliśmy, stwierdziliśmy, że przejdziemy się jeszcze na wieczorny spacer, by pożegnać się z morzem. Tak też uczyniliśmy. W drodze powrotnej podczas spaceru poszliśmy do małej knajpki by zjeść pożywną kolację. Najedzeni wróciliśmy do pokoi, by upewnić się, że niczego nie zostawiliśmy, oddaliśmy kluczę i ruszyliśmy w drogę do domu. Trasa okropnie się dłużyła. Byłam bardzo zmęczona po całym dniu i strasznie chciało mi się spać, tym bardziej, że była już noc. Niestety nie wytrzymałam zbyt długo i zasnęłam. Wydawało mi się, że moja drzemka trwała tylko chwilę, dopóki nie zobaczyłam wielkiego baneru reklamowego z napisem 'Czyszczenie dywanu Mielec'. Zdałam sobię sprawę, że przespałam większość drogi, gdyż już byliśmy w Mielcu - całkiem niedaleko miejsca docelowego. Nie mogłam uwierzyć, gdy po obudzeniu na zewnątrz było już jasno. Nad ranem szczęśliwie dojechaliśmy do domu. o były niezapomniane wakacje!